Jak leczyć hiperprolaktynemię?
Hiperprolaktynemia może uprzykrzać życie i namieszać w gospodarce hormonalnej, ale na szczęście są skuteczne metody leczenia.
Podstawą leczenia hiperprolaktynemii są leki z grupy agonistów receptora dopaminergicznego. Wszystkie opierają się na podobnym mechanizmie działania, a mianowicie zwiększaniu ilości dopaminy, która działa hamująco na produkcję prolaktyny. Począwszy od najstarszego z nich, bromokryptyny, do jednego z najnowocześniejszych, kabergoliny, wszystkie mają ten sam „cel”. Im nowszy lek, tym dłużej i silniej działa, ma mniej skutków ubocznych i, niestety, więcej kosztuje. Dłuższy czas działania oznacza, że trzeba go rzadziej przyjmować – czasem wystarczy pół tabletki na tydzień.
Najczęściej stosowane leki
Przyjrzyjmy się najpopularniejszym lekom z tej grupy:
- bromokryptyna – najstarszy, najsłabszy i najtańszy. Jest to najlepiej poznana substancja, co stanowi jej dużą zaletę – wiemy, że może być stosowana np. podczas ciąży (oczywiście tylko wtedy, kiedy jest to konieczne). Ma stosunkowo częste skutki uboczne, do których mogą należeć: zawroty głowy, zwłaszcza przy wstawaniu, nudności, senność, uczucie zatkania nosa. Jest to tani lek, trzeba go przyjmować kilka razy dziennie.
- chinagolid – lek nowszej generacji, silniejszy i dłużej działający. Przyjmuje się go raz dziennie, najlepiej wieczorem. Skutki uboczne są podobne jak przy bromokryptynie, ale pojawiają się rzadziej. Jest przeciwskazany w ciąży.
- kabergolina – najnowszy i najsilniejszy, o tak długim czasie działania, że może wystarczyć stosowanie leku raz na tydzień. Działania niepożądane występują bardzo rzadko. Jego największą wadą jest natomiast bardzo wysoka cena. Lek nie może być przyjmowany w ciąży.
Podobne artykuły: | Polecamy: |





